Parafia św. Wawrzyńca w Chynowej

Chynowa 72, 63-421 Przygodzice
  (+48) 62 739 82 19

  biuro@parafiachynowa.pl

Skontaktuj się z nami przez
formularz  

Msze święte

w niedziele i święta
8.00; 10.00; 11.30

w dni powszednie 18.00 (wtorek 7.00)

sobota    17.30

w święta zniesione    9.30, 18.00

kancelaria parafialna

Czynna w: 

w tym tygodniu nieczynne

« Wróć

Historia parafii

Pierwsze wzmianki dotyczące wsi Chynowa według źródeł kościelnych pochodzą z 1395 r. i praktycznie od tej daty rozpoczyna się historia parafii.

Lata wcześniejsze są spowite tajemnicą. Chynowa w tymże roku została wcielona w granice parafii Kotłów. Parafia kotłowska w tym czasie istniała już od blisko 300 lat. Wojewoda kaliski Piotr Włost zwany Dunin ufundował budowę kościoła, który stawiano w latach 1108 – 1144.

Do połowy XIII w. mieszkańcy okolicznych miejscowości rządzili się prawem polskim. Była to gospodarka samowystarczalna, naturalna i wymienna. Powoli jednak w ciągu XIII i XIV w. zaczęła rozwijać się gospodarka towarowo-pieniężna, a na terenie parafii pojawili się pierwsi przybysze ze Śląska (najczęściej byli to rzemieślnicy – Polacy).

W tym okresie zaczyna się tu przekształcanie wiejskiego ustroju społeczno-gospodarczego jak i techniki gospodarowania. Była to tzw. kolonizacja niemiecka. Zmienił się wygląd wsi. Na miejsce chaotycznego układu pól wprowadzono regularne rozplanowanie wsi. Zaczęto wprowadzać trójpolówkę, a zabudowania wiejskie grupowały się wzdłuż głównych dróg.

Osady otrzymały nowy samorząd z sołtysem na czele. W ten sposób na tzw. prawie czynszowym, zorganizowane zostały wsie: Kotłów, Kaliszkowice Ołoboczne i Kaliskie, Strzyżew, Biskupice, Chynowa, Komorów, Namysłaki.

W pierwszej połowie XV wieku Chynowa była w części wsią królewską a w części należała do Rafała Gołuchowskiego herbu Wieniawa, który został starostą odolanowskim, następnie otrzymał podkomorstwo kaliskie i w końcu urząd starosty generalnego wielkopolskiego. Posiadał wiele wsi i dwór w Gołuchowie, a w Przygodzicach próbował założyć miasto. Po wymarciu rodu Gołuchowskich na początku XVI wieku ich dobra przejęli najbliżsi krewni Leszczyńscy.

Wiek XVI to okres największego rozwoju państwa polskiego. Pod rządami ostatnich Jagiellonów Polska została liczącą się w Europie potęgą polityczną. Był to jednocześnie czas szerzenia się protestantyzmu.

Z pobliskiego Śląska, zwłaszcza z Międzyborza, gdzie powstał pierwszy zbór protestancki, zaczęły przenikać nowinki religijne. Pierwsi protestanci osiedlali się z daleka od starych osad. Powstały w ten sposób m. in. Czarny Las, czy Pustkowie Kozłowskie.

Dla przeciwstawienia się wpływom protestantyzmu, na przełomie XVI i XVII wieku w Chynowej zostały założone aż dwie kaplice katolickie. Właściciel części wschodniej Chynowej kanclerz wielki koronny Wacław Leszczyński wspólnie z Konwentem Kaliskim wybudował kaplicę pod wezwaniem św. Katarzyny.

Wacław Leszczyński kilka lat wcześniej nawrócił się z innowierstwa na katolicyzm, jako podziękowanie za tak wielką łaskę, postawił murowany kościół w 1612 r. w Gołuchowie, a istniejący w Przygodzicach wyniósł w 1624 r. do rangi kościołów parafialnych. Z kolei kmiecie królewscy zamieszkujący część zachodnią Chynowej wybudowali dla siebie kaplicę pod wezwaniem św. Wawrzyńca, którą konsekrowano w 1623 r. jako filia Kotłowa.

 Kościół drewniany w Chynowej p,w, Św. Wawrzyńca

Fot.: Kościół drewniany w Chynowej p.w. św. Wawrzyńca. Fot. z roku 1932

Nie wiadomo jednak czy protestanci pojawili się w Chynowej. Trudno określić też dokładnie liczbę mieszkańców Chynowej w tym okresie. Prawdopodobnie mieszkało tu kilkadziesiąt osób.

Kościół w Chynowej pod wezwaniem św. Wawrzyńca był przypuszczalnie niegdyś kościołem parafialnym, lecz po okresie reformacji nie posiadał już żadnej roli plebańskiej, dekretem supresji 7 kwietnia 1827 r. zniesiony, odzyskał jednak prawa parafialne w roku 1920. W ciągu swojego istnienia dwukrotnie został zniszczony przez pożary, jednak został zawsze przez Chynowian odbudowany.

Parafią w Kotłowie zarządzał od 2 maja 1875 roku potajemnie ksiądz Walenty Śmigielski. Ksiądz Śmigielski nie był proboszczem parafii kotłowskiej, oddelegowano go na nią jako misjonarza. Dzięki temu mógł on chodzić ubrany w cywilne rzeczy, a nierzadko w przebraniu chłopa czy chłopki, mógł nosić zarost, odprawiać mszę św. w każdym miejscu i o każdej porze, przechowywać Najświętszy Sakrament w domach prywatnych.

Kościołem bazowym stał się kościół w Chynowej, dający bezpieczniejsze warunki niż zbyt widoczny i położony w pobliżu Mikstatu kościół w Kotłowie.

Ksiądz Śmigielski nie miał stałego miejsca zamieszkania, jednak większość nocy spędzał u niejakiego Wonsta, kawalera z Kotłowa. Ciągle dostawał ostrzeżenia o rewizjach, wtedy musiał się ukrywać.

Ksiądz niemający stałego miejsca zamieszkania jest trudny do odnalezienia w razie potrzeby. Aby usprawnić pracę w parafii ks. Śmigielski wyznaczył w prawie każdej wsi starszych z grona poważnych i pobożnych gospodarzy.

Do nich – pisze ks. Śmigielski ‑każden winien był się zgłosić, gdy mnie potrzebował albo gdy chciał wiedzieć, gdzie i kiedy msza św. się odbędzie. Wymienię tylko niektóre nazwiska moich zaufanych, aby je ku czci potomności parafii Kotłowskiej zostawić, jak Jakuboński z Kaliszkowic W., Klepacz, Szumiak, Nieruchalski z Biskupic, Kowalski ze Strzyżewa, Macholak, Kawaler z Kotłowa, Netter z Dębnicy. Na czele zaś ich stał ruchliwy i na wszystko gotowy Antoni Remelski, gospodarz z Chynowy. Z nim stałem ciągle w styczności, wiedział on o każdym moim kroku, do niego każden się zgłaszał, kto mnie pragnął widzieć, od też każdemu mógł dać i dawał pewne informacje o moim pobycie.

Msze św. nie mogły odbywać się w jednym miejscu, dlatego odprawiane były głównie w domach prywatnych w prawie wszystkich wioskach należących do parafii kotłowskiej, wcześnie rano nawet o godz. 4. Zwykle dzień wcześniej wieczorem ksiądz Śmigielski powiadamiał odpowiednią osobę o chęci sprawowania mszy w danej wiosce. Wyznaczony człowiek rozpowiadał po wsi o rannej mszy, i na wyznaczone miejsce zbierali się wierni. Porządek nabożeństwa był następujący: na początku ksiądz liczył osoby, które pragnęły przystąpić do spowiedzi, aby wiedzieć, ile komunikantów konsekrować.

Potem odprawiano mszę św. po mszy była spowiedź św. Na końcu schodziły się dzieci i ksiądz je katechizował. W 1877 r. na terenie całej parafii przystąpiło do I-szej Komunii św. 115 dzieci przygotowanych w konspiracyjnych warunkach.

W tym czasie na terenie parafii Kotłowskiej mieszkało 7000 wiernych, toteż ks. Śmigielski miał do pomocy księdza Kowalewskiego, który był chwilowym wikariuszem, a zamieszkiwał u ceglarza książęcego na Przygodziczkach. Wiele razy żandarmeria pruska organizowała, ciągle bezskutecznie, obławy na księdza Walentego.

Odwaga parafian i spryt księdza poruszającego się po parafii w przebraniu, przez trzy lata pozwalały unikać mu aresztowania. Ksiądz z wielu obław wychodził obronną ręką. Cały pobyt w parafii Kotłowskiej, jak i wszystkie „incydenty” opisał w książce pt. „Między ołtarzem a więzieniem”.

Dopiero w 1878 roku ks. Śmigielski został aresztowany przypadkowo i osadzony w ostrowskim więzieniu na 200 dni. Po opuszczeniu więzienia jeszcze przez dwa lata pracował w parafii Kotłowskiej wśród tutejszej ludności.

W 1903 roku Ks. Arcybiskup Stablewski zaofiarował 6000 Marek na rozszerzenie kościoła w Chynowej. Koszty tego rozszerzenia wynosiły 3400 Marek. Gmina chynowska dostarczyła tylko drewno. Oprócz Chynowej z tego kościoła korzystają także (mogącego pomieścić 900 ludzi) Chynowskie Pustkowie (dzisiejszy Bogufałów), Przygodziczki, Jezioro i Klady, razem 2500 dusz.

Ponieważ pasteryzacja tych wsi z Kotłowa była zbyt uciążliwa, postanowiono w dniu 1 listopada 1904 r. na wniosek administratora w Kotłowie przydzielić osobnego wikarego do Chynowej, którym był ks. Władysław Gruszczyński. Natomiast w 1905 r. wikarym w Chynowej był już ks. Roman Wesołowski, który na prośbę ks. Biskupa (Biskup przeznaczył na budowę 3000 Marek) zaczął budować dom mieszkalny (wikariat), a gmina chynowska zobowiązała się zapłacić 1000 Marek na zakup gruntów, jednak dopiero 27 czerwca 1909 r. zakupiono grunty na wartość 1082,62 Marek.

1 marca 1907 roku do parafii Chynowa przybył ksiądz Gramlewicz w charakterze nowego wikarego. W tym roku w parafii dużo się działo. Wybrukowano drogę prowadzącą na około kościoła do plebani, założono ogród przed plebanią, zasadzono lipy wokół kościoła (do dzisiaj z tamtego czasu zachowały się 4 lipy, które stoją jak kiedyś wokół kościoła).

W styczniu 1910 r. w kościele wymieniono stare drewniane filary podtrzymujące strop na nowe żelazne. W tym czasie wikariuszem parafii był ks. Stanisław Tylewicz. W pokryciu kosztów wymiany pomógł ks. proboszcz Ruszczyński z Mikstatu. Również główny ołtarz podniesiono o jeden stopień i dosunięto bliżej ściany.

Dnia 1 sierpnia 1914 r. na terenie parafii nastąpiła mobilizacja wojsk niemieckich na wojnę z Rosją. Powołano bardzo wielu ojców rodzin, tak że w polu nie miał kto pracować. Wszyscy, którzy byli powołani przed wyjazdem przystąpili do sakramentów. Ksiądz Tylewicz został w parafii, jednak innych księży z okolicznych parafii nie ominął pobór. W niedzielę i święta odbywały się nabożeństwa błagalne o Miłosierdzie Boże, natomiast w soboty o 1730 odbywały się nabożeństwa wyłącznie dla dzieci, by modliły się za ojców swoich o szczęśliwy powrót.

Data 10 luty 1920 rok to data bardzo ważna dla chynowskiej parafii. W tym to dniu w Chynowej powstała samodzielna parafia, która została odłączona od parafii Kotłów. Pierwszym proboszczem był ksiądz Stempniewicz.

W parafianach z biegiem lat zaczęła narastać potrzeba budowy nowego, murowanego kościoła. Dotychczasowy kościół, drewniany, nie przedstawiał żadnej wartości zabytkowej czy artystycznej, potrzebował częstych remontów i bieżących napraw. Kolejni proboszczowie podejmowali różne kroki w tym celu, jednak z niewyjaśnionych przyczyn nie dochodziło do rozpoczęcia budowy.

Ksiądz Sylwester Konieczny w kronice parafialnej pod datą 1936 rok, napisał: „…rozpoczęcie budowy kościoła, o którym wiele mówiono na terenie parafii, na którą to budowę zbierano składki i ofiary od 25 lat i nic nie zrobiono…”

Przełomem w budowie nowej świątyni okazał się fakt przybycia do Chynowej nowego proboszcza, ks. Sylwestra Koniecznego. Zjawił się w Chynowej w 1932 roku i prawie natychmiast rozpoczął zbiórkę ofiar na budowę kościoła.

W roku 1934 parafianie Agnieszka i Ignacy Gabrysiowie z Chynowej ufundowali ziemię pod budowę kościoła. W roku 1935 zwożono cegły, a w następnym roku przystąpiono do budowy świątyni.

Na przełomie sierpnia i września 1936 roku parafię chynowską wizytował biskup archidiecezji poznańskiej. Na drugi dzień po wizytacji 2 września wczesnym ranem odbyła się ostatnia msza w drewnianym kościele, przeniesiono Pana Jezusa do uprzednio przygotowanej sali w domu katolickim i zabrano się za rozbiórkę kościoła.

Nowy kościół budowano na miejscu starego, dlatego była potrzebna rozbiórka. W październiku ks. Dziekan Piszczygłosz z Odolanowa poświęcił kamień węgielny. Praca szła sprawnie i 13 listopada 1936 r. zakończono budowę murów (wyciągnięto je na wys. 9 m.).

W następnym roku od kwietnia przystąpiono do dalszych prac nad budową kościoła. Przy pomocy parafian i dzięki ofiarności księcia Michała Radziwiłła na miejscu rozebranego, starego, kościoła został wybudowany w rekordowym terminie, bo w ciągu zaledwie trzynastu miesięcy, nowy kościół.

Po pięcioletnim pobycie na parafii ks. Sylwestra Koniecznego Chynowa świętowała wielkie wydarzenie – 3 października 1937 r. kardynał August Hlond, prymas Polski, dokonał konsekracji wybudowanego kościoła. Kościół neobarokowy, 1-nawowy, przy prezbiterium kwadratowa wieża o cebulowym hełmie, sklepienie rabicowe, wybudowana na wzniesieniu wspaniale się prezentuje i jest widoczna z daleka.

Z drewnianego kościoła do nowego przeniesiono dwa ołtarze boczne, które pochodzą z roku 1720.

Po wybuchu wojny do 1941 r. ks. Konieczny nadal prowadził, w miarę możliwości w warunkach okupacyjnych, pracę duszpasterską, uczył dzieci prawd wiary, czytania i pisania po polsku. Jak większość księży, tak i jego aresztowano 6 października tegoż roku.

Po przesłuchaniach na gestapo w Ostrowie Wlkp. został przewieziony do Konstantynowa koło Łodzi, skąd z kolei 28 października został wysłany do obozu koncentracyjnego w Dachau. W obozie otrzymał numer 28182.

W czasie, gdy ks. Konieczny, po aresztowaniu, przebywał w obozie koncentracyjnym, parafia chynowska została bez duszpasterza. Kościół był zamknięty, natomiast chrzty, pogrzeby czy śluby odbywały się w sąsiedniej parafii w Mikstacie.

Ksiądz Konieczny po wyzwoleniu obozu, 29 kwietnia 1945 r. powrócił do Chynowej. Zastał tu kościół całkowicie ograbiony. Przystąpił do odbudowy materialnej kościoła i duchowej odnowy parafii.

W 1947 r. wspólnie z parafianami otynkował kościół, w roku 1948 zapoczątkował dzieło pozyskania dzwonów. Dzwony zakupiono (3 dzwony i 1 sygnaturka) i 18 kwietnia 1949 r. konsekrował ks. biskup Franciszek Jedwabski.

W roku 1951 pobudowano ambonę, ponieważ przed wojną nie pomalowano odpowiednio świątyni wewnątrz (była pomalowana na biało), ks. Konieczny uznał, że to będzie odpowiedni czas na zrealizowanie zamierzeń. W roku 1953 zakończono malowanie świątyni.

Kolejnym dużym przedsięwzięciem, którego parafia wraz z proboszczem się podjęła, był zakup organów, aby upiększyć mszę św. i różnego rodzaju nabożeństwa.

Już przed wojną ks. Konieczny starał się o nabycie organów, był nawet projekt, lecz wojna przerwała starania. Po wojnie powrócono do pomysłu i proboszcz od roku 1946 zajął się tą sprawą. Starania trwały 10 lat, aż w roku 1956 rozpoczęto składanie organów nowych firmy „W. Biernacki i Spółka” z Warszawy. Na święta Wielkanocne 1957 r. budowę organów zakończono i uroczyście poświęcono.

6 października 1972 r. ks. Sylwester Konieczny mianowany został kanonikiem honorowym Kapituły Metropolitalnej w Poznaniu. W dekanacie ostrowskim pełnił funkcje notariusza, wicedziekana i moderatora dekanalnego.

Ks. Konieczny pracował w parafii chynowskiej do roku 1976, do swej śmierci, przebywał w parafii 44 lata.

Po śmierci ks. Koniecznego w roku 1976 rządy w parafii przejął ks. Kazimierz Lijewski.

W roku 1981 nastąpiła wymiana proboszczów, na miejsce ks. Lijewskiego do parafii przybył ks. Edmund Sieczka. Kontynuując prace swego poprzednika także rozbudowywał zaplecze kościoła i realizował kolejne zapotrzebowania lokalowe parafii.

Przy kościele chynowskim od dawna brakowało nowoczesnego domu przedpogrzebowego. W parafii nie było takiego domu, dlatego po wybudowaniu szkoły w Chynowej i po oddaniu w ręce parafii przez gminę Domu Katolickiego, który był używany jako szkoła, nadarzyła się sposobność przerobienia tak Domu Katolickiego, aby powstał dom przedpogrzebowy z prawdziwego zdarzenia.

W wyniku prowadzonych remontów kościół p.w. św. Wawrzyńca zyskał nową elewację, która odświeżyła i upiększyła budynek na zewnątrz. W prezbiterium położono nową granitową posadzkę, dzięki której wnętrze świątyni jest jeszcze piękniejsze.

Proboszcz Edmund Sieczka robił wszystko, aby parafianie byli dumni ze swojej świątyni i aby ich wiara ciągle się rozwijała.

1 lipca 2015 roku nastąpiła wymiana proboszczów. Dotychczasowy proboszcz odszedł na zasłużoną emeryturę, natomiast opiekę nad parafią przejął ksiądz Kanonik Przemysław Talaga, który rozpoczął nową kartę w życiu parafii.

 

Źródło: „Zarys dziejów Parafii i kościoła św. Wawrzyńca w Chynowej”, autor: January Pacyna.